Zebrałam już sporą kolekcję notatek z serii medycznej. Są to np. spisy zakupów w aptece. Czasami bardzo długie a to potwierdza że Polacy to lekomani. Albo notki ze szczegółami wizyty u lekarza.
Strony
środa, 31 października 2012
poniedziałek, 29 października 2012
Nowy okaz w kolekcji - szybkie notatki
A tu zwykła notatka "ku pamięci"
Znalezione:
27 października 2012, Lublin, ul. Wierzbowa
Wnioski: Właściwie nie ma żadnych. Zapisane numery do jakiegoś sklepu/instytucji
Nowy okaz w kolekcji - seks list II?
To coś wyjątkowego naprawdę gdyż znalazłam seksualne wyznania tego samego autora dwa dni w tym samym miejscu (kilka metrów dalej). Treść jest podobna ale oryginalna nie jest przepisany jeszcze raz. 



Znalezione:
26 października 2012, Lublin, ul. Unii Lubelskiej
Wnioski: Ten sam życiorys... List? Ciekawe że tym razem adresat jest zbiorowy: Drogie Panie. Listy na pewno nie zostały wysłane tylko porzucone przez autora? Autor podaje swój wiek. Reszta do przeczytania powyżej.
piątek, 26 października 2012
Nowe okazy w kolekcji - uczucia i seks
Oto najlepsze jak do tej pory moje znaleziska list z seksualnymi wyjaśnieniami starszego pana i miłosny wiersz. Znalezione w odstępie kilkunastu godzin i kilkuset metrów! W takim zestawieniu potwierdza się teza że kobietom zależy na uczuciach i bliskości a mężczyźni myślą tylko o jednym...




Znalezione:
24 października 2012, Lublin, ul. Unii Lubelskiej (w rowie)
Wnioski: Seksualny życiorys z pieprznymi kawałkami. Treść chyba nie wymaga komentarzy. Nadawca jest ujawniony, ale adresatka? Czy to też może list z anonsu matrymonialnego (raczej erotycznego)? Czy list został wysłany?

Znalezione:
25 października 2012, Lublin, ul. Firlejowska
Wnioski: Początkowo czytając myślałam że to przepisany wiersz, ale to raczej twórczość własna autorki. Urzekająca: (...) wieczory są długie jest ich dużo(...) Przytulam się do miśka.
I znowu pytanie - czy adresat tych westchnień je otrzymał? Trudno też jest wyczuć w jakim wieku jest autorka. treść jest dość infantylna co to wcale nie oznacza że są to wyznania nastolatki.
środa, 24 października 2012
Smutny list - odpowiedź na anons matrymonialny
Co jest takiego smutnego w tym liście? To ze znalazłam go wyrzucony na ulicy... A z treści i wyglądu listu nie wynika nic co mogłoby dyskwalifikować piszącą.

Koperta z listu (dopisek LOVE pochodzi ode mnie). List znalazłam kilka kroków od biura ogłoszeń, więc od razu po przeczytaniu zostął ciśnięty do kosza...




